Sudecki Oddział Terenowy PZK
  Welcome to: Sudecki Oddział Terenowy PZK [Guest] Strona GłównaKontaktPortal ZG PZKCzłonkowie SOT PZKRR ITUHistoria SOT wg SP6BGF
22 Lipiec 2019 02:10  
Dyplom Polska

Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 168
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: sp6sow
Nawigacja
Strona Główna

Kontakt
Statut PZK
Portal ZG PZK
Wstąp do PZK
Członkowie SOT PZK
Kodeks Krótkofalowca
Informacje składkowe
Odznaki Honorowe PZK
Częstotliwości lokal UKF

Linki
SR6J
Kluby
SR6JG
RR ITU
Download
DX cluster
Kodeks pracy DX
Etyka i procedury
Saga braci Odyńców
Pionierzy Radiotechniki -----Polskiej

FAQ
Egzaminy UKE 2019
Zawody KF UKF 2019r.

Silent Key
Historia SOT wg SP6BGF
Krótkofalowiec
New Page 1

Krótkofalowiec Polski Nr 07/2019 - kliknij

Tygodnik Krótkofalowca

kliknij celem pobrania

Czas lokalny
Zegar Polska
Propagacja
New Page 1

Tropo Europa - kliknij

Tropo Europa

Propagacja

Propagacja

Solar - kliknij

Radio Amateur Sat.

AMSAT

Polecamy

Dolnośląska Amatorska Sieć Ratownicza

Warto odwiedzić

Radar meteo

Radar meteorologiczny - kliknij

Radar meteo - opady

 Chełmiec w historii krótkofalarstwaSubmit News Submit Article Visit our Forum 
Chełmiec - 851 mASL, WWLoc: JO80CS


Wiosną już w 1947 roku nazwa tej góry - Chełmiec była już popularna i w użyciu, a to za sprawą licznie tu przybyłych przesiedleńców z okolic Nowego Sącza. Mimo dosłownego tłumaczenia niemieckiej nazwy góry "Hochwald" na "Wysoki Las" przez znawców języka - Komisja Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego ustalająca projekty nazw na Ziemiach Odzyskanych zajmująca się nazewnictwem Gór Wałbrzyskich na posiedzeniu 21 i 22 lutego 1948 roku w Wałbrzychu - przekazała do uchwalenia ustalone nazwy (w tym nazwy góry Chełmiec) do Głównej Komisji Ustalania Nazw przy Ministerstwie Administracji Publicznej. Nazwy wszelkich miejscowości , gór , rzek i innych obiektów z obszaru Gór Wałbrzyskich zostały zatwierdzone podczas obrad tej Komisji w dniach 23 i 24 maja 1948 roku. Na mocy dekretu z 8 marca 1946 roku, wszelkie obiekty związane z turystyką miał przejąć Wydział Turystki Ministerstwa Komunikacji. Na naradzie w Ministerstwie Komunikacji uzgodniono 29 sierpnia 1946 r. treść okólnika dla Urzędów na Ziemiach Odzyskanych, dotyczącego przejęcia obiektów turystycznych. Wszelki majątek poniemiecki podlegał wtedy Ministerstwu Ziem Odzyskanych. Jesienią 1946 roku zarząd nad obiektami turystycznymi na Ziemiach Odzyskanych - Ministerstwo Komunikacji zleciło Polskiemu Biuru Podróży "Orbis", który niezwłocznie przystąpił do renowacji wieży na Chełmcu. W Wałbrzychu w dniu 4 sierpnia 1947 roku ustalono, że obiekty turystyczne od "Orbisu" , między innymi w powiecie wałbrzyskim przejmie Wałbrzyski Oddział Dolnośląskiej Spółdzielni Turystycznej z Jeleniej Góry. Niestety, ale w 1948 roku zarządzeniem Ministra Ziem Odzyskanych, schroniska i inne obiekty turystyczne będące w Sudetach - przekazano Polskiemu Towarzystwu Tatrzańskiemu. Nota bene - ze względu na trudności w określeniu zakresu kompetencji w/w Ministerswa Ziem Odzyskanych - zostało pół roku później - dokładnie w dniu 11 stycznia 1949 definitywnie zlikwidowane.

W w / w konferencji wzięli udział wybitni przedstawiciele PTT (między innymi prof. Walery Goetel i Bohdan Małachowski), Ferdynand Drabik - artysta malarz, który już w tamtejszych latach oprowadzał wycieczki po wałbrzyskich górach i przedstawiciel Dolnośląskiej Spółdzielni Turystycznej Jelenia Góra pan J. Janiszewski. Reprezentant DST zapoznał wszystkich potem z przebiegiem prac na szczycie Chełmca, prowadzonych (właśnie przez DST Jelena Góra) przy odbudowie zrujnowanego schroniska. Niektórzy sądzili, że budynek na Chełmcu jest ruiną zamku.
Dlatego to Słowo Polskie w nr 203 (259), z dnia 26 lipca 1949 roku , na str 4 - podało: że Chełmiec to szczyt ze wznoszącymi się nań starymi ruinami zamku. Prawda jest taka , że są to sztuczne ruiny zamku pochodzące z lat 1887-1888 i wzniesione zostały z inicjatywy Wałbrzyskiego Towarzystwa Górskiego WGV. Sztuczne ruiny zostały sfinansowane przez Hochbergów - były kamienną wieżą widokową o wysokości 22 metrów - wraz z gospodą i schroniskiem. Po wojnie obydwa obiekty turystyczne stały opuszczone i niszczały. Gospoda znajdująca się na parterze obok wieży została całkowicie rozrabowana.

Po wojnie wieża jak gospoda (restauracja) stały opuszczone i niszczały. Gestorem obiektu był wpierw "Orbis", który dopiero w 1947 roku przekazał obiekt Polskiemu Towarzystwu Tatrzanskiemu. Wieżę otwarto w Święto Gór, czyli 9 sierpnia 1947 roku. Sztafeta harcerzy przybiegła na Chełmiec z pochodnią z e wzgórza "Czuwaj" w Parku Sobieskiego od Domu Harcerza (dzisiejsza Harcówka na Górze Parkowej, w centrum) w Wałbrzychu . Pochodnię zapalił wiceprezydent Wałbrzycha, pan Bukowski. Znicze miały również zapłonąć na Śnieżce, na Ślęży, i na Śnieżniku. Rano o godzinie dziewiątej (MEZ) dnia 10 sierpnia 1947 roku, na Chełmcu - dziekan ks.dr Świderski odprawił mszę świętą i poświęcił schronisko w starej wieży. Obecny był na tych uroczystościach wiceprezes Dolnośląskiego Związku Popierania Turystyki - pan Kazimierz Witkowski - jednocześnie jako przedstawiciel Wydziału Turystyki Ministerstwa Ziem Odzyskanych. Jak wiemy schronisko w wieży na Chełmcu ma swoją długą przedwojenną jeszcze historię. Warto przypomnieć że jeszcze prawie do letnich miesięcy w 1939 roku oświetlenie w samym schronisku jak i też w sąsiadującej z nią na parterze restauracji (gospodzie) stanowiły lampy naftowe, a wodę dowożono tu z Boguszowa beczkowozem. Schronisko nie miało również telefonu, dlatego - a raczej z tych powodów - zimą wraz z gospodą - były zamknięte. Ale dla odmiany jeszcze w roku 1948 wczasowicze ze Szczawna Zdroju mieli zapewnione wycieczki autokarowe na Chełmiec. Wycieczki były zapowiadane w prasie lokalnej od wiosny 1948 roku aż do jesieni 1952 roku. Jeszcze w 1953 roku schronisko w wieży na Chełmcu dysponowało 9 miejscami noclegowymi. Inne źródła podają zmienną liczbę miejsc 10, 23 lub 12 . Rok 1953 - był dla PTT ostatnim rokiem jego funkcjonowania. Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (następca PTT), przestało być prawnym użytkownikiem wieży widokowej na Chełmcu, która w ramach "dbałości o bazę turystyczną na Dolnym Śląsku"- została wraz z dziesiątkami innych wież widokowych i innych wysoko położonych obiektów a budowanych z myślą o turystach - przejęta przez władze Poczty Polskiej . Jak wiemy 90 % z nich zostało w sposób całkiem bezmyślnym ich użytkowaniem nieodwracalnie zniszczone - a jeśli któreś z nich przetrwało do początku lat 60-tych - to zostały przekazane później Polskim Stacjom Radiowym i Telewizyjnym . Do roku 1953 PTT, a później PTTK byli jeszcze gospodarzami schroniska na Chełmcu mieszczącego się w wieży widokowej.

W latach 1952-1954 powstała na Chełmcu nowoczesna, dwukondygncyjna stacja nadawcza - (popularna "zagłuszaczka") należąca do Urzędu Bezpieczeństwa i mająca "wielce zaszczytne zadanie " - zakłócanie na falach krótkich i średnich wszelkich audycji polskojęzycznych rozgłośni radiowych - nadających z Europy Zachodniej, a w szczególności Radia Wolna Europa.Osobom nie zatrudnionym na szczycie Chełmca zakazano wstępu na tą górę pod jakimkolwiek pozorem. W listopadzie 1954 roku w tej stacji zagłuszającej rozpoczęło pracę kilka osób. Wierzchołek góry otoczono betonowymi słupami i zasiekami z drutu kolczastego. Terenu pilnowała straż przemysłowa. Personel dowożono służbowym pojazdem, a pracujący tam dopiero kilka lat później mogli oni wjeżdżać na górę, do pracy swoimi pojazdami. Na szczycie stały drewniane maszty w betonowych fundamentach. Zostały one później rozebrane, jednak jeszcze na początku wiosny 1957 r. sześć z nich stało na Chełmcu.

Na górę prowadziły trzy różne szlaki: żółty z Boguszowa, zielony z Sobięcina i czarny z Białego Kamienia. W roku 1955 podano w prasie lokalnej informację, że szlaki te kończą się obecnie u podnóża góry. Wszystkie odcinki szlaków prowadzące na szczyt Chełmca i powyżej jego podnóża zostały dla ruchu turystycznego zamknięte.

Zagłuszania zaprzestano w październiku 1956 roku. Stało się to dopiero po ówczesnej "odwilży politycznej" i po postulacie wysuniętym w dniu 31 października 1956 roku na plenum Komitetu Powiatowego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Wałbrzychu. Wcześniej powstał on i został uchwalony na wiecu w Politechnice Wrocławskiej w dniu 22 października 1956 roku. Pod koniec działalności stacji zagłuszającej - obiekt był ochraniany przez oddział wojskowy KBW. Conajmniej do miesiąca marca 1957 roku - szczyt Chełmca nadal był zamknięty i pilnowany przez uzbrojonego strażnika. Autor podaje te daty za Kroniką Radiowo-Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego spisaną po latach pracy przez kierownika RTON Romana Klatkę. Jednak w Kronice brak jest źródła dotyczących początków działalności RTON Chełmiec. Nie ma więc pewności, czy 1952 r. jako data początku budowy jest ustalony precyzyjnie. Po likwidacji "zagłuszarki" w prasie pojawiły się propozycje, aby byłą stację zagłuszającą zamienić na telewizyjną stację nadawczą na Dolny Śląsk, albo conajmniej na telewizyjną stację przekaźnikową. Te projekty spotkały się z żywym poparciem czyrtelników. Lecz te szczytne chęci i zamiary zrealizowali najpierw amatorzy - miłośnicy telewizji.

Działały na tym polu dwie grupy pionierów telewizji. W sierpniu 1956 roku panowie Andrzej Drozd, Zdzisław Kotlinski i Kazimierz Oleszczyk po kilku miesiącach prób skonstruowali przekaźnik telewizyjny. Wojewódzki Zarząd Radiostacji zezwolił im na zamontowanie go na Chełmcu. Nie był on jednak zbyt udany, ponieważ możliwy był jedynie odbiór obrazu, bez dźwięku. Po prawie czterech miesiącach nadawania - ze względu na stałą krytykę ich konstrukcji musieli oni zaprzestać emisji z Chełmca.

Drugą grupą byli członkowie klubu radiotechniki przy Lidze Przyjaciół Żołnierza Wrocław. Byli to panowie Huchla, Wiśniewski oraz Mieczysław Borowicz .
W listopadzie 1956 roku zamontowali na Chełmcu aparaturę retransmitującą telewizję czechosłowacką. Planowali oni montaż takich przekaźników również we Wrocławiu na Krzykach, na Ślęży i na Śnieżce, ale wszystkie te lokalizacje w praktyce okazały się być nieadekwatnymi. Urządzenia przekaźnika zamontowano w pomieszczeniach nieczynnej stacji zagłuszającej, ale do zamontowania jego nadawczo-odbiorczych anten wcale nie korzystano z jej masztów. Ich przekaźnik działał kilka miesięcy całkowicie bez obsługi. Jedynie dyżurny strażnik będący akurat na szczycie Chełmca uruchamiał go przekręceniem przełącznika. Program telewizji z Pragi można było odbierać w tygodniu oprócz poniedziałków, kiedy to ona miała wolny dzień od pracy. Stacja przekaźnikowa - amatorska na Chełmcu przestała nadawać w czasie gdy już dobiegał końca remontu pod przyszłe schronisko turystyczne - w maju 1957 roku.

W tym czasie działający już we Wrocławiu Społeczny Komitet Budowy Wrocławskiego Ośrodka Telewizyjnego, po analizie ekspertyzy wystawionej przez profesora doktora Tadeusza Tomankiewicza (Politechnika Wrocławska, żył 1915-1969 ) zadecydował, że na lokalizację Ośrodka Nadawczego Telewizji Dolnośląskiej nadaje się tylko Ślęża. Dlatego to na początku 1957 roku rozważano już adaptację pomieszczeń stacji zagłuszającej - na sierociniec lub na jakiś szpital, jednak w połowie roku 1957 - przekazano budynek byłej stacji zagłuszającej dla PTTK w Wałbrzychu, które uruchomiło w nim schronisko turystyczne. Działało ono, ale we wrześniu 1957 roku był w nim jedynie bufet , bez kuchni. Wszelkie informacje dotyczące funkcjonowania stacji zagłuszającej na Chełmcu przekazał pan Czesław Kuzior z Wałbrzycha, pracujący na tej stacji na Chełmcu w latach 1954 -1956.

Pod koniec miesiąca października 1957 roku schronisko oferowało już około 30 miejsc noclegowych. A w roku 1958 PTTK odnowiło szlaki na Chełmiec, konkretnie to czarny szlak z Białego Kamienia z Białego Kamienia oraz szlak zielony z Sobięcina wzmiankowany w lokalnej prasie jeszcze w 1963 roku - po tym roku szlak zarósł chaszczami i przestał istnieć. Na Chełmcu były jeszcze latach 50-tych spotykano poniemieckie oznakowania szlaków turystycznych. Przewodnik z 1948 roku podawał że na Chełmiec prowadziły szlaki: biało-niebieski z Białego Kamienia przez rozdroże pod Chełmcem, biało-zielony z Boguszowa drogą samochodową oraz biało-czerwony drogą ze Szczawna Zdroju i biało-czerwony drogą leśną z Sobięcina. Ten ostatni posiadał resztki znaków sprzed II wojny światowej. Polacy ignorowali niemiecką metodykę znakowania szlaków, wytyczając swoje. Był to efekt silnej fobii antyniemieckiej. Usuwano jakiekolwiek ślady świadczące o wiekowej przynależności tych ziem do Niemiec - jak w każdej innej tak też i w dziedzinie turystyki .

Jesienią 1958 roku narciarze z Wałbrzycha chcieli zbudować stok zjazdowy i oświetlony wyciąg narciarski na Chełmcu. Rozpoczęto niwelację na starej przecince leśnej. Trasa narciarska miała mieć 1590 metrów długości, przy 450 metrach różnicy wysokości. Miała ona powstać na wschodnim zboczu Chełmca, od strony Szczawna Zdroju i Białego Kamienia. W środkowym jego odcinku planowano 600-metrowy wyciąg narciarski. W styczniu 1959 roku przy niwelacji pracowali harcerze. Górnicy z kopalni "Victoria" zobowiązali się z trasy usunąć korzenie i pniaki. Jeszcze w grudniu w 1958 roku były prowadzone prace przy niwelacji terenu. Inicjatywa jednak została niedokończona.

W 1958 r. w złym stanie była wtedy wieża widokowa. Jedną z drewnianych przybudówek wieży nawet zamieniono na końską stajnię . Przy wejściu na platformę szczytową brakowało kilku stopni schodków i nie było bezpiecznych poręczy. Na platformie poręcze były niebezpieczne, ponieważ sięgały poniżej kolan osoby dorosłej. Budynek wieży widokowej - po jej doprowadzeniu do użytku przez krótkofalowców wałbrzyskich już od późnych lat 60t-ych wykorzystywany był do celów turystycznych . Krótkofalowcy dozorują od tego czasu wszelkie zainstalowane na obiekcie przemienniki Pogotowia Ratunkowego, Pogotowia Górskiego, Gazownictwa, Energetyki, Górnictwa itd. Aktualnie wieża wykorzystywana jest do celów turystycznych.

W 1961 roku z inicjatywy Towarzystwa Rozwoju Ziem Zachodnich w Wałbrzychu powstał Społeczny Komitet Budowy Telewizyjnej Stacji Przekaźnikowej. Zaapelowano - jak w radiu, tak i też w lokalnej prasie o wpłaty na konto nr 75-547-101 w "Banku Inwestycyjnym 5". Społeczny Komitet na początku wiosny 1962 roku załatwił wszelkie z tym związane formalności . W czerwcu 1962 roku ruszył przemiennik retransmitujący program ze Ślęży, niewymagający obsługi. Całe piętro tego budynku przez pierwsze lata było niewykorzystywane. Niestety, schronisko PTTK nie cieszyło się zbyt dużą popularnością wśród turystów.
PTTK planowało otworzyć w wieży widokowej stację turystyczną na 10 łóżek . Niestety ale wiosną 1962 roku , podczas budowy 65 metrowego masztu antenowego - schronisko PTTK (w starej wieży) - zamknięto na cztery spusty - z powodu niskiej frekwencji.

Latem 1961 roku frekwencja w obiekcie po stacji zgłuszajacej - była nieco wyższa, gdy schronisko wydzierżawiono organizatorom kolonii letnich z Łodzi. Czasem były tu imprezy plenerowe - np. 18 stycznia 1959 roku - było tu biuro zawodów narciarskich, a 14 / 15 maja 1960 roku - spała w nim wycieczka młodzieżowa organizowana Śladami Polskości Ziemi Wałbrzyskiej. Budynek po byłej już stacji zagłuszającej otrzymało później do użytku Zjednoczenie Budownictwa Kopalń Surowców Mineralnych - Warszawa. Przez kilka lat był tu letni ośrodek kolonijny dla dzieci pracowników tego Zjednoczenia. Jeszcze jesienią 1963 r. egzekutywa Komitetu Powiatowego PZPR w Wałbrzychu założyła, że w 1964 r. PTTK uruchomi stację turystyczną na Chełmcu, ale już na następnym plenum szybko z tego planu się wycofano. W 1963 r. PKKFiT czyli Powiatowy Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki wytypował wieżę na Chełmcu do remontu - i tak jak to zawsze dzieje się w Wałbrzychu ... tym razem też skończyło się tylko na planach i zamiarach. Budynek schroniska stał w 1962 roku zdewastowany, z powybijanymi szybami. W oknach straszyły puste oczodoły, a na drzwiach widniał napis z informacją, że schronisko jest nieczynne. Podobnie było w 1963 roku, z tym że obok budynku dawnej stacji zagłuszającej pasły się kozy i oślica. Nowi gospodarze przeprowadzili remont, natomiast poniżej wieży widokowej zbudowano betonowy basen z brodzikiem, po którym dzisiaj trudno znaleźć ślad. Latem 1964 r. na Chełmcu wypoczywało aż 120 dzieci z Warszawy. Kierowniczką kolonii była sympatyczna pani Ludwika Witkowska. Kolonie letnie organizowano tu do 1970 roku. Powodem rezygnacji z dalszego organizowania na Chełmcu kolonii letnich była awaria pompy wody, co mogło nastąpić na przełomie jesieni/zimy w roku 1969/1970 r. Do dzisiaj od czasu tej awarii w 1969 roku na Chełmcu nadal nie ma wody. Stacja TV na Chełmcu już styczniu 1963 roku przestała działać na jakiś czas, gdy anteny RTON Chełmiec pokryły się grubym lodem. W dodatku w październiku 1963 roku doszły jeszcze zakłócenia interferencyjne od stacji z Poznania, nadającej na tej samej długości fali . Dlatego to 22 grudnia 1964 roku znacznie zwiększono moc sygnału wyjściowego. Z początkiem 1965 roku tylko na okres próbny, a od 3 września 1965 roku włączono dużą moc już na stałe. Przekazano też w tym terminie byłą stację zagłuszającą na Chełmcu - w zarząd Państwowemu Przedsiębiorstwu Stacje Radiowe i Telewizyjne. Jesienią 1966 roku zaistniała szansa montażu na Chełmcu wyciągu krzesełkowego (sprzeniewierzona jak zawsze.. hi ! ) . Dyrekcja Państwowego Przedsiębiorstwa Imprez Sportowych - zarządcy wszystkich w kraju wyciągów krzesełkowych, zgodziła się nieodpłatnie przekazać do Wałbrzycha zdemontowany na Nosalu wyciąg o długości 700 metrów. Pomysłu - jak to w Wałbrzychu - oczywiście - nie zrealizowano. We wrześniu 1968 roku Prezydia Miejskiej i Powiatowej Rady Narodowej opublikowały projekt koncepcji rozwoju Wałbrzycha i powiatu na najbliższe lata. Ponownie proponowano, by na Chełmcu powstał wyciąg krzesełkowy na sam szczyt, nartostrady i tor saneczkowy do zjazdu w dół. Chciano też otworzyć na szczycie lokal gastronomiczny jak również wyremontować drogę na jego wierzchołek. Idea spotkała się z natychmiastowym pozytywnym odzewem społecznym. Rok później inżynierowie Kopalni Węgla Kamiennego Thorez" wraz z fachowcami z POSTiW Wałbrzych opracowali drobiazgowo założenia zagospodarowania Chełmca. Zakładano w nich przede wszystkim - początkową rozbudowę byłego schroniska PTTK do 50 miejsc noclegowych, a obok niego dwa boiska do siatkówki oraz parking samochodowy. Droga na szczyt miała być wyasfaltowana wraz z poboczami, i oświetlona na całej długości. Sam wyciąg krzesełkowy miał liczyć1500 metrów długości, a obok jego dolnej stacji przy ul. Piasta w lesie - przewidywane było wesołe miasteczko, estrada taneczna, kawiarnia i kręgielnia. Na rozdrożu pod Chełmcem planowano budowę restauracji, jak i też boisko piłkarskie i kemping. W grudniu 1969 roku na wspólnej sesji Miejskiej i Powiatowej Rady Narodowej w Wałbrzychu ustalono kierunki zagospodarowania turystycznego na lata 1971-1975, w tym ulepszenie drogi na Chełmiec, przejęcie obiektu kolonijnego na hotel turystyczny, a w przyszłości na budowę wyciągu krzesełkowego na szczyt. Wiosną 1971 roku ówczesny Powiatowy Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku Książ" przejął obiekt kolonijny na Chełmcu z myślą o remoncie. Związek Młodzieży Socjalistycznej ( hi ! ) zobowiązał się przeprowadzić czyny społeczne przy zagospodarowaniu gór. A faktycznie to na szczycie Chełmca, jak i też pod nim niemalże nic się nie działo.


Na początku marca 1972 roku na naradzie partyjnej PZPR w Wałbrzychu ustalono, że inwestorem wyciągu krzesełkowego będzie kopalnia węgla Thorez". W 1973 roku uzgodniono, że przedsiębiorstwo Mostostal z Zabrza zajmie się montażem tego wyciągu. W roku 1974 trwały już pertraktacje, by rozpocząć budowę. Niczego (jak to zwykle w Wałbrzychu...) nie zbudowano, a dokumentacja techniczna - niestety straciła swą ważność. Ciekawostką jest fakt , że w 1976 roku jedną z nagród w konkursie Trybuny Wałbrzyskiej zdobył pan Zbigniew Zalewski za tekst, w którym przypomniał projekty chełmcowe z lat 1969-1971. Uznano sprawę za całkiem przegraną.





Dnia 22 lipca 1972 roku uroczyście uruchomiono na Chełmcu nowy nadajnik pierwszego programu telewizji polskiej . A od dnia 1 sierpnia 1972 roku w budynku pokolonijnym zaczął dyżury-pracę personel stacji przekaźnikowej. Właśnie tego dnia rozpoczęto prowadzenie dzienników stacyjnych RTON Chełmiec. A Kierownikiem obiektu został wtedy pan Waldemar Maciołek z Kamiennej Góry. Początkowo Telewizyjny Ośrodek Nadawczy zajmował jedynie trzy pomieszczenia na parterze. Całe piętro tego budynku przez pierwsze lata było niewykorzystywane. Rozpoczęto też prace w celu ustawienia nowej, 65-metrowej wieży antenowej. Na Chełmiec trzeba było dowozić wodę beczkowozem, lub zimą na plastikowych saniach a przy budowie masztu był to wielki wysiłek ze strony PRG - zapewnić odpowiednią ilość wody przy zapotrzebowaniu dziesiątek ton betonu. Roboty przy wykopie pod fundamenty wykonało począwszy od 04 czerwca 1972 roku słynne już wtedy w Europie - Przedsiębiorstwo Robót Górniczych - Wałbrzych ( zlikwidowano je 01 lipca 1995 roku ). Wykonało na szczycie, techniką czysto górniczą - ponad 12 metrowy, głęboki wykop aż do litej skały - pod fundamenty masztu, o czym poinformowano 13 września 1972 roku samego pierwszego sekretarza KP PZPR w Wałbrzychu. Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego nr 2 - z Poznania zapewniło transport masztu na szczyt Chełmca. W październiku 1972 roku śmigłowiec wojsk lotniczych z Poznania , latając przez kilka dni z elementami wieży ponad Wałbrzychem - wzbudzał wielką sensację - ale bezpiecznie przetransportował w ten sposób z DśZN PW na szczyt Chełmca wszystkie elementy konstrukcyjne wieży antenowej. Jej montaż na szczycie przeprowadzono już bez śmigłowca, kończąc go 1 lutego 1973 roku. Anteny na wieży zamontowali inżynierowie Henryk Sokół i Roman Jasiński. Skonstruowania i budowy wieży i jej montażu podjęła się w czynie społecznym załoga Dolnośląskich Zakładów Naprawczych Przemysłu Węglowego w Wałbrzychu.. Przekaźnik programu drugiego telewizji polskiej zaczął pracować dnia 2 maja 1973 roku.

Jesienią 1976 r. inż. Waldemar Maciołek wyjechał na stałe do Szwecji. Nowym kierownikiem został inż. Roman Klatka - który kierował RTON Chełmiec aż do stycznia 2004 roku, kiedy to przeszedł na emeryturę. Wiosną 1977 roku Ośrodek Telewizyjny przejął już na stałe w całości budynek po " zagłuszarce"na swoje użytkowanie. Rozpoczął się ślamazarny, dający marne efekty remont - bo trwający 9 lat. Prowadziło go ( nie istniejące już) Przedsiębiorstwo Budownictwa Komunalnego nr 2 z Wałbrzycha.

Początek bytności krótkofalowców na górze Chełmiec sięga jeszcze roku 1969-tego , kiedy to załatwiali urzędowo zezwolenia na dwudniowy pobyt z radiostacją na Chełmcu - najczęściej w namiocie. Dzisiaj ze względu na obecność wielkich metalowych masztów praca z namiotu jest niemożliwa.
W latach 60/70-tych do pracy z namiotu w zawodach krótkofalarskich w pasmach UKF, ze szczytu Chełmca wystarczała 4/ 6 elementów antena Yagi na zaledwie 3 metry wysokim maszcie i zasilanie akumulatorowe. Ale od czasu wybudowania 65 metrowego masztu nie ma już możliwości na rozbicie namiotu. Ze względu na dobre wyniki w takich zawodach UKF , które są co roku organizowane - klub SP6KCN bierze udział we wszelkich UKF zawodach - nie tylko radiostacji terenowych. Wysokość Góry Chełmiec (851 m n. p. m.) i znajdująca się na jego szczycie wieża widokowa, dają krótkofalowcom doskonałe możliwości nawiązywania łączności. Z tej też przyczyny wałbrzyscy krótkofalowcy z klubu Ligi Obrony Kraju startują w zawodach z góry Chełmiec.
Gospodarzem tej wieży-zabytku był przez wiele lat pan Henryk Adamczyk z Boguszowa - dawny stróż ośrodka kolonijnego. Przychodzący tu też krótkofalowcy z Ligi Obrony Kraju z klubu SP6KCN z Wałbrzycha - żałujący stanu zabytku - szybko zawarli mądre porozumienie z panem Henrykiem. Zwrócili się do Pana Henryka, czy nie można by trochę posprzątać i wyremontować część wieży. Pan Henryk oczywiście wyraził chęć pomocy, lecz oficjalnie z tą prośbą skierował
krótkofalowców do właściciela wieży, którym był OSiR w Szczawnie-Zdroju. Pełniący wówczas funkcję kierownika OSiRu Pan Grudziński wyraził zgodę słowami "remontujcie sobie jak wam to będzie służyć". I tak rozpoczęła się działalność naprawdę krótkofalarska na górze Chełmiec.

Już w 1974 roku krótkofalowcy rozpoczęli własnym sumptem remont, a w 1978 roku korzystali już z trzech pokoików w wieży. Pan Henryk - gospodarz wraz z krótkofalowcami wymienił stare, bardzo ziszczone, wręcz niebezpieczne stropy i mocno zmurszałe (miejscami rozpadajace się) stopnie schodów. Jednym z najpierwszych, bardzo ważnych zadań było doprowadzenie zasilania w energię lektryczną bezpośrednio do wieży. W załatwieniu tej sprawy pomogły krótkofalowcom kontakty z Obroną Cywilną.

W roku 1978 krótkofalowcy wałbrzyscy wyremontowali trzy pokoje. Wymienili też i przebudowali taras widokowy którego tak naprawdę nigdy nie było, bo nigdy go nie dokończono. W tych pracach brali udział krótkofalowcy z Wałbrzyskiego Klubu Ligi Obrony Kraju - z klubu SP6KCN. W remoncie wieży między innymi brali udział koledzy: SP6HQT Tadeusz Fedorowski , Bronisław Sorówka - SP6DMS (sk - 1986-05-21), Zygmunt Bielecki - SP6BPT, Stanisław Podkowa - SP6BGF; Zbigniew Sadecki - SP6IXB, Julian Matusik - SP6IXC oraz Henryk Grzeszuk - SP6FID (sk - 2004-06-21). Latem, w sierpniu 1977 roku stara wieża nadawała już się do zwiedzania, a przybywający tu turyści mogli odpocząć po trudach wyjścia na szczyt i ogrzać się - przy herbatce, która była serwowana przez pana Henryka Adamczyka, a w późniejszych latach przez kol. Henryka SP6FID.Gdy w 1981 roku wprowadzono stan wojenny, krótkofalowcy na dłuższy czas, bo aż do jesieni 1983 roku opuścili Chełmiec.
Zdemontowaną z dachu wieży i z jej przybudówek - starą, jeszcze poniemiecką papę składano na stercie. Przeszkadzająca w dalszych pracach - tą stertę podpalono - w obecności oficera Straży Pożarnej w dniu 01 października 1978 roku. Kłęby dymu były dobrze widoczne w centrum Wałbrzycha, nic dziwnego, że niektórzy mieszkańcy z centrum Wałbrzycha sądzili, że na szczycie ma miejsce wielki pożar.

W lipcu 1978 roku na szczycie Chełmca , na betonowej płycie ustawiono stoły, ławki, drewnianą rzeźbę i stylizowane drewniane drogowskazy. Autorem tych rzeźb był Marian Szpakowski, artysta z Ludwikowie Kłodzkich, gdzie mieszkał zanim przeniósł się do Zielonej Góry . Niestety, ale już po kilku latach rzeźbę spalili tak zwani "polscy tyturyści ". Natomiast tak wybitni znawcy przedmiotu "turystyka" - panowie Włodzimierz Koszarski, Bartłomiej Ranowicz - w książce "Sudety Środkowe (część zachodnia) i Przedgórze Sudeckie."( Warszawa 1982, s.250.) - podają że rzeźba i ławki na Chełmcu stanęły dopiero w roku 1979. Długo idą wiadomości do Zarządu Głównego PTTK - skąd ci panowie brali dane do swoich książek...

W grudniu 1975 roku, w wyremontowanych górnych pomieszczeniach starej wieży rozpoczął pracę foniczny przemiennik FM 0 znaku SR6W. Został zainstalowany tam przez członków klubu SP6KCN - Europejskiego Centrum Radiokomunikacji Amatorskiej - dowodzonego przez kol. SP6HQT - Tadeusza Fedorowskiego. Zainstalowano w nim nowoczesne urządzenie firmy Yaesu o mocy wyjściowej 20 Watts. Pracuje on tam do dzisiaj na kanale R2x - 145,0625/145,6625 Mcs. Dzisiejsze oznaczenie tego kanału R2x to VO5-RV53. Urządzenie to w czasie powodzi na Dolnym Sląsku w 1997 roku udowodniło swoją wysoką przydatność i rację bytu w stanach zagrożenia klęską żywiołową.

Dzień 5 marca 1979 r. o godzinie 17.20 niejaki Krzysztof Wojtczak, członek Aeroklubu PRL wzleciał z polany leżącej poniżej szczytu na lotni Vega-106, lądując po 10 minutach lotu na Białym Kamieniu. Z okazji stulecia urodzin Mieczysława Orłowicza, 27 września 1981 r. na Chełmcu spotkali się jego towarzysze z czasów dawnych wycieczek po Ziemiach Odzyskanych, m.in. Jadwiga Szczuka, Tadeusz Dohnalik i Ferdynand Drabik. Na ścianie wieży widokowej odsłonięto drewnianą tablicę z napisem:" Polskie Towarzystwo Tatrzańskie prowadziło tu w latach 1948-1950 schronisko turystyczne. W setną rocznicę urodzin patrona Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze Wałbrzych Chełmiec, 26 wrzesień 1981 rok". Schronisko to (ex Hochwald, Chełmiec) zostało nazwane później imieniem dr. Mieczyslawa Orłowicza. W otwarciu schroniska w 1948 roku brał osobiście udział sam dr. Mieczysław Orłowicz - nestor turystyki i krajoznawstwa w Polsce, honorowy członek PTTK.

Gdy nastał stan wojenny w dniu 13 grudnia 1981 r. (wprowadzony 13 grudnia 1981, a odwołany 22 lipca 1984), o godzinie drugiej w nocy do Ośrodka Telewizyjnego na Chełmcu przyjechał oddział wojskowy w celu zorganizowania jego ochrony i obrony. Wstrzymano emisję programu drugiego telewizji, którą to wznowiono dopiero w dniu 15 lutego 1982 r.

W latach stanu wojennego 1981-1983 radioamatorzy nie nawiązywali łączności - ponieważ cały ich sprzęt radiowy, jak i też ich licencje zarekwirowały im ówczesne komunistyczne władze, a w wyremontowanej przez krótkofalowców i to tak " na cacy " - wieży na górze Chełmiec - zakwaterowało się wojsko.

Wojsko opuściło Chełmiec 15 marca 1982 r. wieczorem, pozostawiając krótkofalowcom na pamiątkę totalny bałagan w zagraconych i zaśmieconych pod sufit pomieszczeniech w wieży, jak również wokół wieży. Taki sam "porządek wojskowy" zostawili na terenie całego RTON Chełmiec. Po powrocie na wieżę w 1984 roku krótkofalowcy od porządkowania terenu po bytności wojska - podjęli dalsze prace remontowe . Na nowo musieli naprawiać i remontować wszystkie już wcześniej doprowadzone do ładu pomieszczenia. Zostały zniszczone niemalże wszystkie rzeczy użytkowe i podstawowe wyposażenie kwaterunkowe, takie jak pościel czy sztućce i naczynia stołowe. Część pościeli odzyskano po interwencji w byłej ( nie istniejącej już) jednostce w Strzegomiu.

Od roku 1985 wieża widokowa przeszła pod zarząd OSiRu w Wałbrzychu, który zwrócił się do krótkofalowców z propozycją zatrudnienia na wieży któregoś z krótkofalowców. Zadania tego podjął się opisany już wcześniej kolega doskonały UKF-owiec SP6FID Henryk Grzeszuk, będący już wtedy emerytowanym górnikiem. Doglądał wieży, takim dosłownie pańskim okiem przez okres 12 lat. Niestety, ale względu na stan zdrowia - nasz kolega wybitny UKF-owiec, musiał jednak w 1998 roku opuścić wieżę - zmarł po długotrwałej chorobie (wirus HCV) dnia 21 czerwca 2004 roku. Cześć Jego pamięci !

W maju 1985 roku przystąpiono do budowy bramy i płotu wokół budynku stacji TV. W czasie tej budowy zaistniał pewien incydent, który przyspieszył prace budowlane. Wieczorem 6 czerwca 1985 roku na wieżę antenową wdrapała się młoda kobieta. Sparaliżowana strachem nie mogła z niej już zejść i musiała czekać kilka godzin na przyjazd karetki służby zdrowia aż do około godziny 21.30 . Po sprowadzeniu kobiety na dół służby odpowiedzialne za sprawy bezpieczeństwa na terenie RTON Chełmiec, nakazały nazajutrz zdemontować dolny fragment drabinki wieży - aby nie doszło do powtórki takiej sytuacji. Ogrodzenie całego terenu RTON Chełmiec zostało ostatecznie zmontowane dopiero na koniec września 1985 roku. Wcześniej, bo w lipcu/sierpniu 1985 roku został wybudowany krótki odcinek betonowej drogi tuż przy Ośrodku Telewizyjnym .

W lutym 1995 roku kol. Marian SP6FIG uruchomił w górnym (wyremontowanym) pokoju starej
wieży węzeł packet radio RMNC, o znaku SR6DWB. Pracował on tam do drugiego maja 2004 roku, a od sierpnia 2005 roku po zmianie QTH pracuje już jako SR6DWC - też RMNC. Sysopem obydwóch digipeaterów cały czas jest kol. Marian SP6FIG. Skomunikowany był on z takimi węzłami jak : DB0GRL- Goerlitz; SR6BBS - Czarna Góra; SR3DLE - Leszno (Miejska Górka); SR6DJG - Jelenia Góra; oraz krótko z czeskim węzłem OK0NHB.

Począwszy od dnia 01 czerwca 1996 roku , w tych samych pomieszczeniach co SR6W i SR6DWB - został uruchomiony pierwszy w Polsce przemiennik Telewizji Amatorskiej (ATV) - o znaku SR6ATV, pracujący w kanale S-34 PAL. Powstał on dzięki koncepcji i wysiłkom kolegów zapaleńców :SP6HQT-Tadeusza Fedorowskiego, SP9RVF/DL7AKQ - Bogdana Wyciślika oraz wielkiego orędownika tej modulacji - kolegi redaktora SP6ARR - Henryka Pachy, zmarłego w dniu 26 lutego 2011 roku. Cześć Jego pamięci !
Dopiero w drugiej połowie lat 90-tych ubiegłego wieku stara ale wyremontowana już wieża na Chełmcu została przez krótkofalowców z ECRA ponownie udostępniona do zwiedzania. W lipcu 1999 roku , po wyborach do władz gminnych nastąpił nowy podział mienia gminnego i stara wieża na Chełmcu - na mocy tego podziału wróciła we władanie Urzędu Gminy Szczawno-Zdrój. Nowowybrani ówcześni włodarze gminy Szczawno-Zdrój do propozycji i zamiarów dalszego remontu wieży podchodzili z wielkim niedowierzaniem i bardzo sceptycznie. Po prostu nie dawali oni absolutnie wiary w to, że jacyś tam krótkofalowcy mogą cokolwiek w dzisiejszych czasach zrobić społecznie. Wypowiedzieli umowę dzierżawy już wcześniej udostępnionej dla turystów wieży - węsząc duży zarobek dla gminy na tej prawie już całkiem wyremontowanej wieży-zabytku. Jednak wcześniej dokonana przez przezornego prezesa ECRA - kol. Tadeusza Fedorowskiego -SP6HQT sądowa rejestracja umowy dzierżawnej pokrzyżowała ich zaborcze apetyty i zamiary.
W pobliżu wieży widokowej ( 50 m ) znajduje się Zespół Budowy Krzyża. Nocą jest oświetlany dużymi reflektorami. W roku 2000 poświęcono tu wzniesiony na północnej stronie wierzchołka stalowy 45-metrowy Krzyż Milenijny ( wzniesiony przez Społeczny Komitet ) - do którego to prowadzi począwszy od roku 2001- Droga Krzyżowa Trudu Górniczego z Boguszowa-Gorc. Poświęcenie krzyża-pomnika odbyło się 23 września 2000 roku. Poświęcił go biskup Tadeusz Rybak. Budowa krzyża wzbudziła wiele społecznych kontrowersji, a szczególnie wśród działaczy Ochrony Środowiska. Wzburzyło ich zniszczenie naturalnego piękna góry. Inną część społeczeństwa drażniły nie tylko jej wysokie koszty, ale przede wszystkim brak racjonalnego uzasadnienia dla takiego projektu.
Od tego czasu obszar przy milenijnym krzyżu na Chełmcu stał się miejscem uroczystości religijnych, takich jak msze polowe i lokalne pielgrzymki - organizowanych nie tylko przez instytucje kościelne diecezji świdnickiej i zakonne, ale czasem przy współudziale też i instytucji świeckich.

Na Chełmcu miały też miejsce uroczyste meetingi i zebrania kótkofalowców. W dniach 5 i 6 czerwca 2004 roku odbył się dwudniowy Zjazd Miłośników Radia, który był połączony z zebraniem Oddziału Dolnośląskiego nr.01. Zjazd miał przebieg informacyjny i na koniec był uświetniony grochówką, kiełbaską z ogniska i oczywiście piwem.

Ostatnie (a szkoda !) duże koleżeńskie spotkanie na Chełmcu, zorganizowane przez oddziały Dolnośląski i Sudecki PZK- miało miejsce w dniu 8 września 2007 roku. Oprócz uroczystych przemówień działaczy , były też inne nie mniej uroczyste ale też całkiem przyjemne punkty programu - takie jak ogłoszenie wyników Zawodów Dolnośląskich przy ognisku i piwie, giełda sprzętowa czy prelekcja kol. SP6EQZ o jego DX-pedition na wyspę Saint Brandon. Nawet panująca wtedy brzydka pogoda, taka"pod zdechłym Azorkiem" (chłód i deszcz ) nie popsuła humoru u większości uczestników tego przyjemnego spotkania.

W 2012 wybudowano nowy maszt na którym miały być zabudowane nowe anteny, a stary maszt z roku 1973 - miał być rozebrany ( jak to w Wałbrzychu - maszt stoi dalej...hi !). Wszystkie budowle Chełmca, a zwłaszcza wieża RTV - są widoczne z kilkudziesięciu kilometrów - przy dobrej pogodzie.



Restauracja (gospoda ) goszcząca turystów i tworząca całość wraz ze starą wieżą - po wojnie została rozkradziona a następnie zburzona. Krótkofalowcy z ECRA /SP6KCN w eleganckim stylu odbudowali ją już w roku 2013. Niemniej mnożone przez urzędy przeszkody biurokratyczne nie pozwalają jak dotąd na uruchomienie jej, lub wykorzystanie w jakikolwiek inny sposób. Nie - nie ten urząd co to nie dawał wiary w możliwości krótkofalowców. Prawie wszyscy urzędnicy są dufni w siebie i pełni są poczucia swej niepokonalności i niezastępywalności - w tym szkopuł.

W 2015 roku, dwa miesiące trwały w starej wieży na Chełmcu - prace montażowe aparatury i anten systemu łączności HamNet. Dwaj miejscowi orędownicy tego typu łączności Grzegorz SQ6ELQ z Marcinem SQ6RR nawiązali przez przemiennik SP6KCN - pierwszą tego typu łaczność w Wałbrzychu - w dniu 03 maja 2015. Gratulujemy !

Stanisław SP6BGF
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

sq3lmr
28 listopad 2018
zapraszamy do udziału w akcji dyplomowej qrz.com/db/so100pw

sp6dwb
18 kwiecień 2018
Z okazji Światowego Dnia Krótkofalowca wszystkim Kolegom życzę wielu DXów potwierdzonych kartami QSL

SP5U
20 grudzień 2017
Wesołych Świąt oraz szczęśliwego 2018 życzę Wam Koleżanki i Koledzy oraz Waszym najbliższym. Mirek SP5U & SP6LTC

sp6dwb
18 kwiecień 2017
Z okazji Światowego Dnia Krótkofalowca wszystkim Kolegom życzę worek DXów

sp6dmq
14 kwiecień 2017
14/04/2017 20:46 Wesołych Świąt Wielkanocnych, mokrego dyngusa oraz duzo zdrowia !!! życzy Mariusz

sq3lmr
23 marzec 2017
Z okazji "Stulecia Harcerskiego Ruchu Wodnego" Radio-Klub Krobia będzie pracował od kwietnia do sierpnia pod znakiem HF100HRW . zapraszamy do odwiedzenia naszej strony klubowej sp3pgs.pl .

sp3p
08 wrzesień 2016
Góra Szybowcowa czy Burzenin. W tym roku Burzenin. Prośba do organizatorów, aby w miarę możliwości uwzględniać terminy dużych imprez krótkofalarskich.

sq6oxm
15 maj 2016
Fotki ze spotkania na górze szybowcowej w dniu 14.05.2016 sq6oxm.hopto.me/sq6oxm/20
16_05_14_Spotkanie_SOT.zi
p


sp6fig
10 wrzesień 2015
sp9cp Korzystam z 2m paraboli / wys. 300 m npm./oraz LNA 18db/0,8/+IC9100.

sp6fig
10 wrzesień 2015
Odbieram codziennie. Siła sygnału od S1 do S9... Świetne info co się dzieje na kierunku południowo-zachodnim. Dobrze , że ma małą moc . Pozdrawiam Krzysiek sp9cp

Archiwum
Krótkofalowcy BIS

RBI
SP6LB Poradnik UKF

kliknij celem pobrania

Callbook`s

Ciekawe informacje
SP5ZCC - news
SP-QRP - news
Zobacz
New Page 1

Szybka przeglądarka Maxthon

SOT PZK
Copyright © 1997 - 2019
zalecana rozdzielczość 1024x768
Aktualizacja 8.07.2019 20:45

Informujemy, że ta strona internetowa używa pliki cookie.
Można je wyłączyć poprzez zmianę ustawień przeglądarki.
Korzystanie z niniejszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na stosowanie cookies.
regulamin cookies

   Powered by v6.01.6 © 2003-2005
Comstock by:
1820934 Unikalnych wizyt   

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashiontrends.icu | frmode.eu